Dlaczego żyję online?

offline-textZarzucają nam, że nie mamy życia. Że siedzimy tylko z nosami w smatrphonach, laptopach czy tabletach i wychodzimy do ludzi. Jesteśmy outsiderami. Ludźmi z internetu. Geekami. Jakkolwiek.

Prawda jest taka, że jest całkowicie na odwrót.

Od tych, żyjących „w realu” odróżnia nas to, że nie trzymamy się jedną wąską ekipą. Tworzymy wielką, kilkunastotysięczną społeczność. My, ludzie z Twittera, ludzie z internetu. Wszyscy jesteśmy dla siebie bliższymi lub dalszymi znajomymi. I to nie tylko w sieci.

Każdy z nas ma kilkudziesięciu (czasem nawet kilkuset) znajomych rozrzuconych po całym kraju. Jeździmy do siebie. Się spotkać, napić razem piwa, pogadać. Przeżywamy coś, wychodzimy poza swoją strefę komfortu, wytworzoną przez codzienną rutynę. Poznajemy jeszcze więcej nowych ludzi, nawiązujemy jeszcze więcej przyjaźni.

Każdy z nas codziennie poznaje kogoś nowego. Dzień w dzień wychodzimy do ludzi z większą otwartością niż ci żyjący w realu, bo możemy być kim się czujemy. Możemy nie udawać. Możemy nie bać się, tak prozaicznych rzeczy, jak bycia ocenianym po wyglądzie.

Wróciłem wczoraj z tweetupu. Były tam osoby, z którymi przez internet utrzymywałem kontakt już dłuższy czas. Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, byliśmy dla siebie jak starzy znajomi. Wiedzieliśmy o sobie dużo, mieliśmy o czym rozmawiać.

W szkole, później na uczelni i w pracy, im starszym się jest, tym mniej poznaje się ludzi. Zaczyna się tkwić ciągle w tym samym środowisku. My tego unikamy. Internet znosi nam bariery wytworzone przez odległość. Znosi bariery komunikacji.

Nazywają nas no-lifami, a to oni są zamknięci w swojej rzeczywistości.

Reklamy

3 Komentarze

  1. Kiedyś toczyłem z moją kuzynką taki dyskurs, jakoby dzieciaki w tym momencie tkwiły tylko przed komputerami a poznawanie ludzi przez internet – słabe. Cóż, z pierwszym się zgodziłem – w „moich czasach” biegałem za piłką, tworzyłem bandy i szalałem „na podwórku” ale ad drugiego argumentowałem jak autor powyższego. I czas pokazał (bo i rozmowa była sprzed 2-3 lat), że miałem rację, w sumie obaj mamy, bo internet daje obok owej wielkiej rzeszy znajomych, również możliwość poznania masy ciekawych osób, miłości, partnerów biznesowych (mojego pierwszego wspólnika poznałem, w zamierzchłym 2001 roku przez net odliczany piskami TPSA z modemu). I jeszcze coś – poznałem przez internet ludzi z pierwszych stron gazet, rozmawiam z nimi, spotykam, poznaję znacznie lepiej niż tylko z doniesień medialnych (i nie mówię o zapełniających pudelek.pl ale ciekawych podróżnikach, himalaistach, ludzi muzyki, etc).
    Podpisuję się czterema łapami Psoro.

  2. Internet jest uzupełnieniem do realnych kontaktów. Jestem przerażony Twoimi wnioskami, zwłaszcza tymi na końcu. Real jest ograniczeniem? Skądże znowu? Raczej rozszerzeniem ograniczenia jakim jest Internet. Przez net można się śmiać i umawiać na piwka, ale co to ma wspólnego z życiem? Tym prawdziwym? Z prawdziwymi problemami? Osobiście uważam, że przenoszenie życia prywatnego do wirtuala jest już nadużyciem. Ty nie znasz ludzi z internetu, Ty masz z nimi tylko kontakt, a spotkania raz na jakiś czas nie są żadnym wyznacznikiem relacji. Realacji, że się tak wyrażę. Otwartość w realu nigdy nie jest zbudowana na możliwości ukrycia się w internecie. Net jest jak mejkap, taki tapeciarski i to, co w nim skrywasz, czym nie chcesz się pochwalić – w realu wypływa jak oliwa sprawiedliwa – na wierzch. Poznajesz ludzi naprawdę dopiero wtedy, gdy wiesz na ile ich sprawdziłeś. W tej rutynie codziennej. Odskocznia w postaci spotkania – fajne przeżycie, chwila i… nic więcej.
    Podsumowując – Internet jako środek komunikacji i inicjowania relacji – czemu nie, znak czasów. Jako twór, który pozwala Ci poznać osoby takimi, jakie są – nigdy w życiu. Oczywiście realnym życiu, a nie tym wyimaginowanym, czyli takim, jakim chcemy go sobie tworzyć w necie.

  3. […] Psoro, dzięki za inspi­ra­cję. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: